U lekarza w Warszawie, do którego chodzę, cały proces trwa 2 tygodnie. Za pierwszą wizytę, na której opowiedział jak to wszystko wygląda i jakie będą koszty zapłaciłem 250 zł. Na kolejną wizytę (też 250 zł) musiałem przynieść życiorys emocjonalny. Życiorys emocjonalny pisze się tak jak zwykły z tym, że skupiamy się na opisywaniu emocji, towarzyszących nam przy ważnych wydarzeniach z życia i oczywiście skupiamy się również na temacie transseksualizmu – kiedy zaobserwowaliśmy, że coś jest nie tak itd.
Na tej samej wizycie dostałem do wypełnienia testy psychologiczne: MMPI-2 - wielowymiarowy kwestionariusz osobowości, test niedokończonych zdań, test do oceny płci psychicznej, test na orientację seksualną. Będzie np. lista stwierdzeń typu „bardzo dbam o swój wygląd”, „jestem niezależny” i do tego skalę od 1 do 5, na której zaznacza się jak bardzo zgadzasz się z twierdzeniem. Pamiętam też pytanie mające na celu ocenić poziom dysforii – zaznaczyć na skali jak bardzo nie zadowolony jesteś ze swoich poszczególnych pierwszorzędnych (narządy płciowe, piersi) i drugorzędnych (struktura twarzy, zarost, owłosienie, rozłożenie tkanki tłuszczowej) cech płciowych. I tu dochodzimy do różnicy pomiędzy transseksualizmem a transgenderyzmem. Transseksualizm stwierdza się w przypadku niezadowolenia z braku posiadania członka (pierwszorzędnej cechy płciowej), transgenderyzm w przypadku umiarkowanego lub braku dyskomfortu odnoszącego się do narządów płciowych. Oba zaburzenia leczy się w ten sam sposób, pacjenci transseksualni mogą zdecydować się na III operację, czyli neophalloplastykę, ale nie muszą. Zdiagnozowanie transgenderyzmu nie oznacza też, ze pacjent nie może do tej operacji przystąpić jeśli zmieni zdanie.
Nie wszystkie pytania i testy dotyczą bezpośrednio transseksualizmu, ich zadaniem jest wykluczenie innych, współistniejących zaburzeń. Radzę wypełniać rzetelnie, zgodnie z prawdą i nie koloryzować. Nie próbuj ze strachu przed tym, że nie dostaniesz hormonów na siłę robić z siebie bardziej męskiego niż jesteś. Nawet nietransseksualni mężczyźni mogą otrzymać niski wynik cech męskich. Wynik testu nie przesądza diagnozy i tego czy zostaniesz dopuszczony do terapii hormonalnej.
Po analizie testów, która trwała tydzień, ponieważ zostały one wysłane do psychologa (mój lekarz jest psychiatrą i seksuologiem i prawdopodobnie nie mógł sam tego zrobić) dostałem wynik stwierdzający zaburzenie. Za analizę testów i bliżej nieokreśloną opiekę lekarską zapłaciłem 1200 zł. Kolejnym krokiem były badania lekarskie. W ich skład wchodzą (podane ceny są orientacyjne):
- Kariotyp – 400 zł
- EEG – 100 zł
- RTG głowy – 100 zł
- badanie dna oka – 50 zł
- badanie krwi (w skład badania krwi wchodzi wiele różnych badań, część udało mi się zrobić na NFZ dlatego zapłaciłem nieco mniej) – 70 zł
Z tymi badaniami i diagnozą następnie trzeba udać się do seksuologa, a on wypisze Ci receptę. W moim przypadku wystarczyło badanie krwi, bo tak naprawdę tylko ono jest potrzebne do stwierdzenia czy możecie brać hormony. Reszta badań potrzebna jest tylko do sądu. Opcjonalnie niektórzy psychologowie mogą wymagać badania ginekologicznego.
Podsumowując:
- Wizyta u psychologa / opcjonalnie wizyta u lekarza rodzinnego po skierowanie do psychologa
- Życiorys emocjonalny
- Testy psychologiczne
- Seksuolog (wasz lekarz prowadzący)
- Badania lekarskie
- Wypisanie recepty / opcjonalnie wizyta u endokrynologa
Całkowity koszt: ok. 2400 zł
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz